PiS i KO z największym poparciem. Lewica wyprzedza Konfederację i Polskę 2050. Dodano: 17 kwietnia 2023 r. Obecnie na Zjednoczoną Prawicę chce głosować 39 proc. badanych, na KO - 28 proc., na Lewicę 9 proc., na Konfederację i Polskę 2050 po 8 proc.; powyżej progu wyborczego znalazłby się jeszcze PSL z 5-proc. poparciem - wynika z
Lewica przedstawiła swoje listy wyborcze. Kto wystartuje do Sejmu w wyborach parlamentarnych 2023 z list lewicowej koalicji? Wśród kandydatów są m.in. Włodzimierz Czarzasty, Adrian Zandberg
Zobacz 9 odpowiedzi na pytanie: Faszyzm to prawica, a nazizm to lewica? Chyba nie, chociaż ja pewnie racji też do końca nie mam. Nazizm, to odmiana faszyzmu, czyli skrajnie prawicowego ugrupowania cechująca się poglądami rasistowskimi - jest to po prostu dziecko faszyzmu, nie można więc powiedzieć, że należy do ugrupowań lewicowych.
Weź udział w sondzie Czy jesteście w stanie uwierzyć w to że ktoś może mieć tak złożone poglądy które są na tyle nie-cliche i przepełnione nuancem że nie umieścisz tej osoby prezycyjnie na axiomie lewica-prawica? w Zapytaj.onet.pl.
Sposoby klasyfikacji partii politycznych: lewica, prawica i schematy alternatywne. Liczebność i różnorodność partii politycznych siłą rzeczy zmusza nas do ich klasyfikowania. Klasyczny podział na lewicę i prawicę jest już tak mocno zakorzeniony w naszej świadomości, że posługujemy się nim raczej instynktownie – często wbrew
W3VG5Ig. Naukowcy, tacy jak dr John R. Hibbing, dr Kevin B. Smith oraz dr John R. Alford twierdzą, że różnice między skłonnościami lewicowymi i prawicowymi są nie tylko zjawiskiem kulturowym, ale że mają one również podłoże naukowe dowiodły, że te same geny, które skłaniają Cię do pewnych opcji politycznych, skłaniają Cię również do prowadzenia określonego stylu życia. Dlatego też w oparciu o Twój styl życia, powinno być możliwe wywnioskowanie Twojej orientacji politycznej. Spróbujmy. 20 Pytaniowy Test na Skłonności Lewicowe / Prawicowe IDR Labs jest własnością IDR Labs International. Autorzy tego internetowego testu na osobowość posiadają odpowiednie kwalifikacje do przeprowadzania różnorodnych testów osobowości i zajmują się zawodowo oraz naukowo typologią, polityką i badaniem osobowości. Do źródeł naukowych użytych przy tworzeniu tego 20 Pytaniowego Testu na Skłonności Lewicowe / Prawicowe IDR Labs zalicza się badania dr. Johna R. Hibbinga, dr. Kevina B. Smitha oraz dr. Johna R. Alforda, opisane w ich publikacji pt.„Predisposed - Liberals, Conservatives, and the Biology of Political Differences”, a także prace Alforda i Hibbinga, we współpracy z dr. Jefferym J. Mondakiem, dr Christine Lavin oraz dr. Gene’em Weingartenem, opublikowane w roku 2009 w magazynie Hardwired Magazine. Do innych źródeł zalicza się badania dr Jayme Neiman, opublikowane pt.„Phenylthiocarbamide Detection and Political Ideology” oraz badania dr Dany R. Carney, dr. Johna T. Josta, dr. Samuela D. Goslinga i dr. Jeffa Pottera, opublikowane w ich artykule naukowym pt.„The Secret Lives of Liberals and Conservatives: Personality Profiles, Interaction Styles, and the Things They Leave Behind” w magazynie Journal of Political Psychology, Vol. 29, No. 6, 2008. Do trzech ostatnich źródeł zalicza się badania dr. Jonathana Haidta, opublikowane w jego książce pt. „The Righteous Mind”, a także badania dr Felicii Pratto, dr. Jima Sidaniusa, dr Lisy M. Stallworth oraz dr. Bertrama F. Malle, opublikowane w ich artykule naukowym pt. „Social Dominance Orientation: A Personality Variable Predicting Social and Political Attitudes”w magazynie Journal of Personality and Social Psychology, Vol 67(4), 1994 oraz badania dr. Jonathana Haidta, dr. Clarka McCauliego oraz dr. Poula Rozina i ich prace dotyczące wskaźnika wrażliwości psychometrycznej, DS-R. IDR Labs International jest niezależną instytucją badawczą, która nie jest w żaden sposób powiązana z naukowcami wymienionymi w powyższej informacji. Wyniki naszego 20 Pytaniowego Testu na Skłonności Lewicowe / Prawicowe przekazane są na zasadzie "tak jak jest" i nie powinny być interpretowane jako profesjonalna lub poświadczona porada. Aby dowiedzieć się więcej na temat naszego internetowego testu osobowości, zapoznaj się z naszymi Warunkami Korzystania z Usługi.
Jak to jest, że PiS, którzy tak aktywnie zwalcza lewicę, komunę, socjalizm i wszystko co wiąże się z tradycyjną “lewą stroną” ma dość socjalne podejście do gospodarki? Jak to możliwe, że środowiska zwane “lewackimi”, z Nowoczesną na czele, gospodarczo są zupełnie nielewicowe? Czy Hitler miał poglądy lewicowe, czy prawicowe? Czy w tym wszystkim jest sens? Jest. I dziś o tym napiszę. UWAGA! Lektura może zająć nawet 10 minut! :D Nie masz czasu czytać? Nie lubisz czytać zbyt długich tekstów? Przygotowałem wersję tl;dr, co zrobić, takie czasy. Kliknij tu. Lubisz czytać? Super. To lecimy. Musimy tylko umówić się na trzy rzeczy. Po pierwsze nie będziemy używali słowa “lewactwo”. W sumie nawet nie dyskutuję z osobami, które go używają, bo wyraz ten zazwyczaj połączenie frustracji i niewiedzy, krótko mówiąc przypadek beznadziejny by cokolwiek z nim zrobić. W kilku już dyskusjach przekonałem się, że osoby używające tego sformułowania właściwie chcą jedynie dzielić świat na dobrych i złych, a ja nie mam zbytnio siły tłumaczyć, że dorosły świat to nie przygody Smurfów – nie ma tu dobrych i złych. Drugi warunek – otwórz umysł. Mnie oswojenie się z pojęciami “lewica” i “prawica” – jako osobie wychowanej u schyłku komuny – zajęło wiele lat. Dopiero ostatnio zacząłem czytać i zastanawiać się nad tym czym naprawdę jest lewica, socjalizm, komunizm, liberalizm gospodarczy, czy światopoglądowy. Postaram się nie przeładowywać tekstu naukowymi formułowaniami, zresztą piszę go jako normals do normalsa – nie jestem politologiem. Z tego też powodu, mogłem popełnić nieco baboli – wystawiam się na krytykę. Pamiętaj tylko, że specjalnie chciałem uprościć tyle ile się da. To tylko pewien MODEL. Trzecia kwestia – starałem się w tym tekście nie wartościować. Niestety nie da się tak do końca, bo sam mam swoje poglądy, ale przynajmniej się starałem. Definicje pewnych pojęć oraz poglądów brałem zarówno z oficjalnych definicji, jak i z obserwacji świata realnego i wirtualnego, a także dyskusji w nim się toczących. Nie ze wszystkim musisz się zgadzać :) No to naprzód. Na start stawiam tezę – podział tylko na lewicę i prawicę nie ma dziś sensu. Szczególnie w Polsce. Tradycyjna lewica i tradycyjna prawica reprezentowane są przez małe partie, których nie ma nawet w sejmie. To co mamy? Już tłumaczę. Tradycyjny podział lewo-prawo Jeśli miałbym wziąć pod uwagę wszystkie poglądy jakie posiadamy i jakoś je podzielić, to najrozsądniejszy wydaje się podział na światopogląd, oraz poglądy gospodarcze. Pierwsze to zbiór naszych przekonań, wypływający głównie z wyznawanych przez nas wartości, drugie natomiast to nasz pogląd na to jak powinna funkcjonować gospodarka i co jest sprawiedliwe. W tradycyjnym podziale układamy wszystko wokół jednej osi lewo – prawo. O genezie tego można pisać tomy, w skrócie – prawica broniła zastanego stanu, natomiast lewica pragnęła rewolucji i zmian zarówno w kwestiach obyczajowych, jak i gospodarczych. Tradycyjny podział jednoosiowy Światopogląd Jeśli chodzi o światopogląd: lewica jest liberalna – dość otwarta na różnego rodzaju “nowości”, prawica natomiast jest konserwatywna, trzyma się tradycji. Po lewej mamy światopogląd liberalny – nie trzymamy się specjalnie tradycji i tego co było. Akceptacja małżeństw tej samej płci, otwarty stosunek do innych religii, kultur, do imigracji itp. Dajemy kobietom decydować w sprawach aborcji, nie mówiąc już o antykoncepcji. Rozdzielamy mocno kościół od państwa. Skupiamy się w dużej mierze na zagrożeniach ostatnich dekad – mocny nacisk na ochronę środowiska, przywiązujemy wagę do równouprawnienia płci, itp. Po prawej podejście konserwatywne – siła tradycji, mocne akcenty narodowe, raczej niechęć do homoseksualistów, a co pokazują ostatnie lata też małe otwarcie na kwestię imigracji, szczególnie osób o innej religii. Część osób może się z tym nie zgodzić, ale obserwując prawą, konserwatywną stronę społeczeństwa, musimy jasno powiedzieć, że w parze z tym światopoglądem idzie często bagatelizowanie kwestii środowiskowych (a nawet uważanie ich za lewicowe wymysły i nieprawdę), akceptację silnej roli kościoła (w naszym wypadku katolickiego) i części wartości przez niego uosabianych (to czy katolicyzm jest prawicowy, czy lewicowy to temat na osobny, długi tekst). Mam na myśli choćby zakaz aborcji, możliwość zasłaniania się klauzulą sumienia i tym podobne. Siła tradycji, patriotyzm rozumiany tradycyjnie – capstrzyki, flagi, dużo czczenia bohaterów wojennych. Małżeństwa tylko hetero, w wersji skrajnej zwalczanie homoseksualizmu jako choroby. (Zdaję sobie sprawę, że istnieją prawicowi ateiści, ale jak już mówiłem – upraszczam). Gospodarka Jeśli chodzi o podejście do gospodarki, ma się to tak: Prawica jest w tej kwestii wolnorynkowa – zakłada, że każdy rodzi się z takimi samymi lub podobnymi szansami i jest odpowiedzialny za siebie. U założeń tego systemu leży przekonanie, że każdy jest kowalem własnego losu. Tak więc państwo nie powinno się zbytnio wtrącać, ani redystrybuować pieniędzy, czy dóbr – jeśli ktoś będzie odpowiednio ciężko pracował, może zostać nawet milionerem. Amerykański mit “od pucybuta do milionera” jest zbudowany właśnie w ten sposób. Wierzy też w niewidzialną rękę rynku – państwo nie powinno się wtrącać w biznes, wtedy wszystko będzie działało najlepiej. Jest za niskimi podatkami, jak najmniejsza ingerencją państwa w wolny rynek i wolnością dla firm. Czyli niskie podatki, każdy pracuje na siebie. Jak najwięcej własności prywatnej. Państwo nie ingeruje w prawa pracownika – jak mu będzie źle, zawsze może zmienić pracę. Uwaga, o tym biegunie mówi się też często “liberalizm gospodarczy”. Ja nazwałem to wolnym rynkiem, żeby nie wprowadzać zamieszania. Tradycyjne podejście lewicowe, czyli mocno socjalne zakłada, że ludzie nie mają równych szans na starcie i państwo musi je wyrównać. A także, że biznes zostawiony sam sobie, wcale nie pójdzie w dobrym kierunku, a w kierunku wyzysku, jak miało to miejsce w fabrykach w XIX wieku. Lewica chciała zburzyć dotychczasowy porządek i wyrównać szanse. Tak więc w modelu silnie socjalnym państwo mocno się wtrąca, podatki są dość wysokie, głównie po to by te szanse wyrównywać. Duże firmy wykorzystują często sytuację, a słynna “niewidzialna ręka rynku” wcale nie reguluje rzeczywistości tak, że wszyscy są z tego powodu szczęśliwi. To wyrównywanie szans przez ulgi i zapomogi dla biedniejszych, to ochrona pracownika w zakładach pracy. To ustawowe długie urlopy, czy zasady zwolnień. Wspieranie związków zawodowych. Dwie osie Części z Was może zapaliła się już alarmowa lampka, bo… jak to. Przecież PiS też nie jest zbytnio za wolnym rynkiem, a nigdy nie powiedziałby o sobie lewica. Przecież związki zawodowe to Solidarność, a Solidarność zwalczała komunę, czyli przecież jest prawicą… No nie, zupełnie nie. To właśnie pokazuje, że ten podział jest bez sensu. Przecież to nie musi zawsze iść w parze! Przecież można mieć poglądy dość konserwatywne światopoglądowo (prymat jednej religii, nie dla imigrantów, nie dla gejów), ale jednocześnie nie być za wolnym rynkiem, za mocną ingerencją państwa w gospodarkę. Prawda? No właśnie. Można też być liberałem światopoglądowym i jednocześnie być za wolnym rynkiem. I dlatego właśnie podział na “lewica – prawica” to za mało. Wyjdźmy więc poza jedną oś lewo-prawo i uporządkujmy to. Weźmy więc ten model, ale narysujmy dwie osie zamiast jednej. Ustaliliśmy już, że kwestie światopoglądu i podejścia do gospodarki niekoniecznie idą w parze. Wyglądałoby to mniej więcej tak: Tradycyjny podział rozbity na dwie osie Na razie nic nie zrobiłem. Po prostu narysowałem dwie osie zamiast jednej. A teraz wykonam drugi myk i oś gospodarki ułożę pionowo. To nadal bardzo prosta sprawa nie wykraczająca poza podstawowy układ współrzędnych, dasz radę ;) Podział dwuosiowy Gdy ułożymy je w ten sposób, okazuje się, że mamy cztery możliwości (nie biorąc pod uwagę natężenia danej ideologii, ale upraszczajmy). Cztery ćwiartki, cztery kombinacje poglądów, zwane często obozami. Ale zanim to zrobimy ostatni (obiecuję, ostatni!) myk. Po prostu obrócę ten wykres o 45 stopni zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Potem wyjaśnię dlaczego. Otrzymujemy coś takiego, co zwane jest też diagramem Nolana: Diagram Nolana Omówmy je po kolei: Obóz socjaldemokratyczny (tradycyjna LEWICA) 1. Liberalny światopoglądowo 2. Socjalny gospodarczo O tym już mówiliśmy, więc nie będę się nad tym rozwodził. W Polsce takie poglądy ma tak naprawdę tylko partia Razem. Poprzednia partia, która nazywała się (i nadal nazywa lewicową), czyli Sojusz Lewicy Demokratycznej to tak naprawdę postkomuna. Nie twierdzę, że nie ma tam ludzi o poglądach prawdziwie lewicowych, ale smród tego zbrodniczego systemu ciąży nad nimi i ciążyć będzie. Zresztą to po części posiadacze majątków po tamtym systemie, agenci i tym podobne. Tak naprawdę właśnie fakt istnienia tych osób ciąży na lewicy, swoją drogą to właśnie przez to ja tak długo byłem odwrócony od lewicy, bo kojarzyła mi się tylko z zawężajmy jednak tego w ten sposób – omówiłem już na czym polega podejście tradycyjnie lewicowe. Obóz konserwatywno-liberalny (tradycyjna PRAWICA): 1. Konserwatywny światopoglądowo 2. Liberalny gospodarczo (wolny rynek) Tradycyjna prawica, jak już pisałem, jest konserwatywna światopoglądowo, a liberalna gospodarczo. To sformułowanie może nieco mylić, bo słysząc “konserwatywno-liberalny” patrzymy i widzimy, że pole zielone i niebieskie są sobie przeciwstawne. Ale w tym wypadku chodzi o liberalizm gospodarczy, czyli pole pomarańczowe. Jasne? W Polsce to choćby zwolennicy Korwina. Czyli konserwatyzm światopoglądowy połączony z uwielbieniem dla wolnego rynku. I co teraz? Okazuje się, że lewicę i prawicę w Polsce reprezentują dwie malutkie partie, które nawet nie dostały się do parlamentu! Już rozumiesz, że to nazewnictwo ma słaby sens? Co mamy więc w pozostałych dwóch ćwiartkach? To właśnie tu obecnie rozgrywa się główna walka, tu leży pies pogrzebany. Obóz liberalno-demokratyczny 1. Liberalny światopoglądowo 2. Liberalny gospodarczo Co jeśli jesteś zarówno otwarty światopoglądowo, jak i wierzysz wolny rynek? To właśnie ćwiartka dla ciebie. Te osoby nazywa się liberałami, lub libertarianinami (to jeśli poglądy są rzeczywiście dość ekstremalne). W tej ćwiartce znajduje się masa znanych mi ludzi z dużych miast, to właśnie tę ćwiartkę okupuje partia Nowoczesna. Można teraz się kłócić, czy jest ona rzeczywiście aż tak liberalna światopoglądowo (niektóre teksty o “nieobnoszeniu się ze swoją orientacją seksualną”) oraz czy rzeczywiście jest aż tak bardzo liberalna gospodarczo (na pewno nie tak liberalna jak korwiniści), ale mimo wszystko to raczej ten narożnik. O Platformie Obywatelskiej ciężko mówić, bo to duża, rozlazła ideologicznie i często niespójna wewnętrznie partia, ale jej duża część skupiona wokół starego Kongresu Liberalno-Demokratycznego jest właśnie w tej ćwiartce. Nazywanie ich lewicą nie ma zbytniego sensu, dlatego, że lewica jest przeciwna rozwiązaniem wolnorynkowym. Nazywanie Leszka Balcerowicza lewakiem jest świadectwem totalnego niezrozumienia tematu. Lewica nienawidzi prywatyzacji, czego symbolem jest właśnie prof. Balcerowicz. Ważne, żeby to zrozumieć. Czyli to de facto ani lewica, ani prawica! Obóz narodowy 1. Konserwatywny światopoglądowo 2. Socjalny gospodarczo I teraz największa zagadka ostatniej dekady, czyli PiS. Czy to partia prawicowa, czy lewicowa? Ani to, ani to – jak widać z wykresu. PiS z jednej strony deklaruje dość mocno konserwatywny światopogląd, czego chyba nie muszę tłumaczyć, przy jednocześnie mocnym wtrącaniu się w gospodarkę. Obóz narodowy chce wtrącać się w gospodarkę, może z trochę innych powodów, niż lewica, ale to jest właśnie podejście lewicowe gospodarczo, jak bardzo nie chcieliby uciec od słów “lewica” czy “socjalizm”. I dlatego tradycyjna prawica mówi, że PiS naprawdę jest lewicowy, a tradycyjna lewica nie chce ich u siebie, bo przecież światopoglądowo to zupełnie inna bajka. I oboje mają rację! Spójrzcie jeszcze raz na diagram Nolana: PiS w poprzednim swoim wydaniu (10 lat temu) miał program mocniej wolnorynkowy, jednak teraz bardzo mocno zaadresował potrzeby biedniejszej części społeczeństwa i w dużej mierze dzięki temu wygrał (o tym napiszę osobny tekst). Obłożenie wysokimi podatkami dużych marketów, czy 500+ to przecież rozwiązania socjalne, których nie powstydziłaby się Partia Razem! Może inaczej rozłożyłaby akcenty (pewnie nie byłoby aż tak ważne to, czy to markety polskie czy zagraniczne), ale partie te mogą spokojnie podać sobie rękę jeśli chodzi o wiele rozwiązań gospodarczych. I nie tylko one. Spójrzmy jeszcze raz na diagram, by to zrozumieć. PiS dogada się z Razem w wielu kwestiach gospodarczych. Oczywiście nie we wszystkich, ale podejście socjalne (czy wręcz socjalistyczne? :) ), czyli “zabieranie bogatszym i dawanie biednym”, to właśnie to co może ich połączyć. Oczywiście PiS będzie to inaczej komunikował ale o to właśnie chodzi. Oba obozy są za silnymi związkami zawodowymi chroniącymi prawa pracowników. Oba nie darzą sympatią dużego biznesu i nie mają zbyt wiele przeciwko nacjonalizacjom. Obie partie mówią dużo o wykluczeniu najbiedniejszych. Program 500+ jet przykładem czegoś, gdzie mówią jednym głosem. I odwrotnie – Liberałowie gospodarczy, czyli wolnorynkowcy dogadają się razem. Chcą niskich podatków, co według nich spowoduje wzrost gospodarczy i bogacenie się społeczeństwa. Zarówno korwiniści, jak i demokratyczni liberałowie kręcą nosem na 500+. Traycyjna prawica jak i obóz narodowy oczywiście będą mówili jednym głosem w sprawach światopoglądowych. Będą wspólnie przeciwko małżeństwom homoseksualnym, raczej przeciwko przyjmowaniu uchodźców, będą mocno sceptyczni wobec UE i “zgniłego zachodu”. Chociaż gospodarczo się nie dogadają, to w kwestii światopoglądu mogą przybić piątkę. I analogicznie lewica dogada się z obozem liberalno-demokratycznym w kwestiach światopoglądowych. Będą wspólnie przeciwni podejściu mocno narodowemu, będą za rozdziałem kościoła od państwa, będą tolerancyjni wobec innych wyznań, ras, czy orientacji seksualnych. Oczywiście lewica jest tu bardziej zdecydowana, naszym rodzimym liberalnym demokratom często to jeszcze przechodzi przez gardło (niektóre niefortunne wypowiedzi Petru), ale na pewno są tu bardziej otwarci światopoglądowo i liberalni niż konserwatyści. To co z tą lewicą i prawicą? Pokazałem wyraźnie, że na miano lewicy i prawicy zasługują tylko dwie ćwiartki, dwa obozy, w dodatku niezbyt licznie obecnie reprezentowane. Tak wyszło, że obecnie dwa najsilniejsze obozy polityczne to właśnie te na górze i na dole, a nie po lewej czy prawej. I choć w sumie nie miałbym dużych oporów by nazywać prawicą dolną i prawą ćwiartkę, akceptując, że różnią się gospodarczo, to mam bardzo duży problem z nazywaniem lewicą ćwiartki górnej. Nie można nazywać lewicą ludzi o poglądach wolnorynkowych! To właśnie dlatego Partia Razem tak bardzo nie chce iść w szeregu z Nowoczesną – może dogadują się światopoglądowo, ale zupełnie nie dogadają się gospodarczo. Prawdziwa lewica w Polsce dopiero się rodzi, w dodatku w bólach. I nie wiem czy ma szansę zaistnieć. Ale to zasługuje na osobny artykuł. Co z nazewnictwem? Uff. Jesteś jeszcze ze mną? Choć starałem się pisać prosto i krótko, to trochę tego wyszło – nie da się tego streścić w dwóch zdaniach. Czy jestem więc za zupełnym zrezygnowaniem ze sformułowań “lewica” i “prawica”? Nie. Choć jak widać są one bardzo nieprecyzyjne i dziś mało przydatne. Nasza scena polityczna dojrzała wreszcie do tego, by mówić o: socjaldemokratach, liberałach, konserwatystach, czy… no właśnie. “Narodowcy” to dość mocne określenie. Owszem, narodowcy znajdują się w tej samej ćwiartce co PiS, ale nazywanie każdej osoby o poglądach konserwatywnych światopoglądowo i socjalnych gospodarczo narodowcem, byłoby przesadą. Tę część nazywa się też etatystami, nie wiem, ja nie mam na to zbytnio pomysłu :( Pamiętaj tylko, że to jedynie model i jak każdy model jest uproszczeniem. Jest o wiele więcej bardziej złożonych modeli, ale ten i tak jest sto razy lepszy niż prosty podział na lewicę i prawicę, który powoduje tylko kłótni i nieścisłości. Pamiętaj więc o diagramie Nolana – pomaga on zrozumieć choć trochę scenę polityczną. Oraz to, że dzisiaj pojęcia “lewica” i “prawica” są często błędnie używane. Dlaczego ten wykres jest obrócony? Pamiętasz pewnie, że w pewnym momencie obróciłem wykres. Dlaczego nie może on wyglądać tak jak na początku, jak układ współrzędnych? Bo wtedy domyśleni nazywalibyśmy lewą stronę lewicą, a prawą – prawicą. A tak jak mówiłem – o ile nazywanie części konserwatywnej prawicą, ma jeszcze jakiś sens (choć obóz konserwatywno-liberalny będzie się burzył, że tylko oni są prawdziwą prawicą), o tyle nazywanie demokratów lewicą jest mocno naciągane. Socjalne postulaty lewicy są na tyle silne, że nie ma sensu zapominać o nich i nagle brać pod uwagę tylko światopoglądu. To zresztą starałem się w tym tekście pokazać – nie możemy zapominać ani o osi światopoglądu, ani o osi gospodarki. Co powoduje, że podział na samą lewicę i prawicę nie ma zbytniego sensu. Czy Hitler był lewicowy, czy prawicowy?! Jeśli przeczytałeś całość ze zrozumieniem, to nie muszę chyba tłumaczyć, że narodowy socjalizm jest lewicowy gospodarczo (jak to socjalizm), ale konserwatywny światopoglądowo. Nazywanie hitlerowców lewicowcami jest jakimś straszliwym pomyleniem pojęć. Jak można mówić, że Hitler był lewicowy, skoro jego działania uosabiały najgorszy koszmar lewicy? Nienawiść na tle rasowym, eksterminacja ze względu na kolor skóry, wychwalanie białej, aryjskiej rasy i tym podobne? Bzdura, straszliwa bzdura. A jakie ja mam poglądy? A moje poglądy i ich ewolucja (a przeszedłem przez trzy ćwiartki!) to zupełnie inna historia zasługująca na osobny tekst. Dodam tylko, że do tekstu, który przeczytałeś oraz właśnie tego o zmianie poglądów, dojrzewałem tak długo, że w międzyczasie… sam zmieniłem poglądy ;D Obiecuję że wkrótce. *** WERSJA TL;DR (dla tych co nie lubią czytać, lub nie mają czasu) Oto tak zwany diagram Nolana. Pokazuje on wyraźnie, że oprócz tradycyjnej lewicy (lewa ćwiartka – liberalna światopoglądowo, socjalna gospodarczo) oraz tradycyjnej prawicy (prawa ćwiartka – konserwatywna światopoglądowo i liberalna gospodarczo, czyli wolnorynkowa) mamy jeszcze dwie możliwe kombinacje poglądów (górna i dolna ćwiartka). PiS jest prawicowy (konserwatywny) światopoglądowo, ale także socjalny (lewicowy) gospodarczo. Liberalni demokraci (na przykład Nowoczesna) są raczej wolnorynkowi, ale jednocześnie liberalni światopoglądowo. Nie są więc także ani lewicą, ani prawicą. To tyle w skrócie. A jeśli to za mało – przeczytaj cały tekst :)
Liczba wyświetleń: 471Kiedy w okresie rewolucji francuskiej nastąpiło zgromadzenie Stanów Generalnych zwolennicy radykalnych (i tym samym realnych zmian) zasiedli po lewej stronie, a zwolennicy starego porządku po prawej. Tak też narodził się współczesny najważniejszy podział polityczny na lewicę i prawicę. Lewicą stały się te środowiska, które dążyły do zmian ustrojowych, a prawicą obrońcy zastanego porządku. Definicje te nie uległy zmianie, problemem jest jednak to, jak w obecnym dyskursie politycznym fałszuje się te pojęcia i jak wysoki stopień nieświadomości dominuje wśród ludzi, którzy za prawdę biorą potoczne ich rozumienie, które dyktuje obecna propaganda JAKO JEDYNA MOŻLIWOŚĆ REALNEJ ZMIANYLewica od początku powstania tego pojęcia skupiała środowiska radykalne. Prawica nie była natomiast złożona jedynie z bezkompromisowych obrońców tego, co zastane, ale i z grup, postulujących powolne zmiany jak reformizm, z zachowaniem zastanego ustroju. Reformizm jednak nigdy nie doprowadza do realnych zmian, ponieważ pozostawia zastany ustrój społeczno-polityczny, a każdy taki ustrój ma u swoich podstaw swoje założenia i elementy, których nie da się wykorzenić, bez zaburzenia całego systemu. Dlatego jedyną możliwością wprowadzenia realnych zmian jest radykalizm – zburzenie zastanego systemu i zbudowanie na jego gruzach nowego – innym sposobem nie można pozbyć się szkodliwych elementów, na jakich stary porządek został zbudowany. Wszelkie postulaty reform i powolnych zmian służą tylko dawaniu fałszywej nadziei i odwodzenia ludzi od działania na rzecz poprawy otaczającej ich rzeczywistości. Tak samo obecnie naiwnością byłoby oczekiwanie, że szkodliwa dla ludzi sytuacja ekonomiczna czy obniżający się ciągle poziom wspólnotowości społeczeństw zmieni się przy zachowaniu systemu kapitalistycznego, ponieważ dominacja pieniądza, izolacja i rozpad więzi są wpisane u samych jego podstaw – w momencie zburzenia tych podstaw zawali się jednocześnie cały obecny POSZUKIWANIU WROGAPotoczne rozumienie podziału na lewicę i prawicę, nie mające nic wspólnego z prawdziwymi definicjami tych pojęć, wprowadza bardzo pragmatyczny dla kapitalizmu konflikt pomiędzy jego przeciwnikami. Już od wielu lat „prawicowcy” i „lewicowcy” toczą walki, upatrując w sobie nawzajem największych wrogów, w czasie, gdy kapitalizm rozwija się bez większych przeszkód i oporów. Skłócenie swoich wrogów to idealna taktyka na pozbycie się opozycji i możliwość utworzenia dla siebie monopolu na władzę, co liberałowie i kapitaliści wykorzystują w tym przypadku SCENA POLITYCZNAJak to wygląda na obecnej scenie politycznej? Czy biorąc pod uwagę prawdziwe znaczenie lewicy, możemy się doszukać jej obecnych reprezentantów? Na pewno nie na mainstreamowej scenie politycznej (trudno by było obronić tezę, że jakakolwiek istniejąca w Polsce partia dąży do radykalnych zmian ustrojowych). Czy istnieją, szczególnie w Polsce, czyli na arenie politycznej, która najbardziej nas interesuje, środowiska, które faktycznie można by określić z czystym sumieniem mianem lewicowych? Być może, ale szukać ich należy w zupełnie innym miejscu, niż to się potocznie ZJEDZONA PRZEZ LIBERALIZM I PODZIELONA PRAWICATrudno też obronić tezę, że to, co obecnie zwykło nazywać się „lewicowym środowiskiem” z lewicą ma cokolwiek wspólnego. Jedyne, co ma do zaproponowania obecna „lewica” to hedonizm, przeintelektualizowane dyskusje i nachalna promocja wszystkiego, co związane z szeroko pojętymi mniejszościami, jeszcze bardziej osłabiającymi spójność społeczeństwa. Trudno szukać na tej „lewicy” zwolenników realnych zmian ustrojowych – obecni „lewicowcy” z powodzeniem odnajdują się w rzeczywistości kapitalistycznej, chroniąc się za jej prawami i powołując na wykreowane przez liberalizm normy. Nie muszę chyba tłumaczyć, że feministki, środowiska homoseksualne, pseudoekolodzy czy „antyfaszyści” nie są siłą rewolucyjną, ani nawet nie wysuwają takich postulatów – ich celem jest jedynie reformizm w obrębie zastanego systemu, a nie zmiana ustrojowa. „Lewica” zafascynowana liberalnymi postulatami błędnie rozumianych idei wolności i humanizmu została przez tę ideologię wchłonięta niemal już mielibyśmy szukać zwolenników radykalnych zmian, to byłaby to paradoksalnie ta część sceny politycznej, określana powszechnie „prawicową”, bo tylko na niej obecnie słychać głosy mówiące o całkowitej zmianie zastanego porządku. Nie mam tu na myśli oczywiście nurtów liberalnych, które głoszą chęć jeszcze szerszej rozbudowy systemu kapitalistycznego, bo to faktycznie nurt prawicowy w prawdziwym tego słowa znaczeniu (zachowanie starego porządku z uwzględnieniem zachodzących w jego obrębie reform). Jednak to na obecnej „prawicy” można się doszukać postulatów socjalizmu (i co za tym idzie odrzucenia postępującego rozpadu wspólnotowości), jako jedynej obecnie istniejącej przeciwwagi ustrojowej dla kapitalizmu. I to ten postulat całkowitej zmiany ustroju jest prawdziwie lewicowy, ponieważ jako jedyny niesie za sobą żądanie wprowadzenia realnych zmian zarówno na płaszczyźnie ekonomicznej, jak i politycznej, kulturowej oraz PODZIAŁÓWW sytuacji tak znacznego wypaczenia pojęć lewicy i prawicy pojawiają się postulaty wprowadzenia nowego, bardziej adekwatnego podziału, jak np. system kołowy, gdzie linia z dwoma końcami – lewicy i prawicy, zostałaby zamknięta w okrąg łącząc tym samym dwa radykalizmy i przeciwstawiając je temu, co umiarkowane. Jednak czy faktycznie podział liniowy jest obecnie przestarzały? W końcu dalej można podzielić scenę polityczną na zwolenników zmian i tych, którzy chcą zachować stary porządek. Czy te postulaty odejścia od podziału z rewolucji francuskiej nie są biernym przyzwoleniem na kapitalistyczną propagandę, chcącą zagłuszyć wszystko, co mogłoby zagrażać obecnemu ustrojowi? Może nie warto ustępować i godzić się na to, co dominująca obecnie ideologia liberalna robi z pojęciami, wprowadzając swój język propagandy, jako jedyną i słuszną drogę pojmowania POJĘĆ JAKO NARZĘDZIE MANIPULACJIZ pewnością odezwą się głosy, mówiące o tym, że bardziej pragmatycznie jest zaakceptować potoczne rozumienie pojęć używanych w dyskursach politycznych. Ale to właśnie wypaczanie terminów jest jednym z głównych narzędzi obecnej propagandy. Wystarczy spojrzeć na to, co stało się z pojęciem „tolerancji”, która oznacza przyzwolenie na istnienie czegoś, z czym dana osoba/grupa się nie zgadza i co uważa za złe/szkodliwe. Trudno oczekiwać od jakiegokolwiek rozsądnie myślącego człowieka, żeby przyzwalał na istnienie czegoś, co w jego mniemaniu jest złe. Co więc się stało? Tolerancja została przeinaczona tak, aby pod jej szyldem przemycić przymus na akceptowanie wszelkich inności wpisujących się idealnie w obecny porządek. Tolerancja nie jest akceptacją, czyli przyzwoleniem na istnienie czegoś co inne, ale danemu człowiekowi/grupie obojętne i nie zagrażające – to dwa zupełnie obce sobie samo stało się z pojęciem „faszyzmu” – wszystkie poglądy i idee, które głoszą postulat realnych zmian otrzymują tę łatkę, co automatycznie skazuje ruchy je postulujące na stanie się marginesem politycznym. Taki połączony związek wypaczonych pojęć powoduje, że każdy, kto nie chce zostać okrzyknięty zwolennikiem „totalitaryzmu”, musi podporządkować się tyranii „tolerancji” akceptując wszelkie wypaczenia osłabiające wspólnotowość i dające możliwość na likwidację świadomości i kultury społeczeństwa zastępowanej przez kapitalistyczną papkę ideologiczną, sprowadzającą ludzi do funkcji bezmyślnych konsumentów. Każdy, kto nie godzi się z tym stanem zostaje natomiast okrzyknięty „faszystą”, wyizolowany z płaszczyzny działań politycznych i pozbawiony realnych możliwości wpływania na otaczającą go w kapitalistycznym dyskursie wszystkie ugrupowania lewicowe, czyli takie, które głoszą postulat wprowadzenia radykalnych zmian (jedynych, które faktycznie mogą przeciwstawić się postępującym zniszczeniom, jakie sieje na płaszczyźnie ekonomicznej, kulturowej, politycznej i społecznej obecny ustrój) określane są mianem faszyzmu, to być może dla kapitalistów i liberałów jesteśmy i pozostaniemy faszystami. Ale w takim razie to właśnie ten „faszyzm” jest jedyną pozostałością po prawdziwej lewicy i to w nim tkwi jedyna nadzieja dla zachowania człowieczeństwa, bo to właśnie ono będzie kolejnym wypaczonym pojęciem, kiedy człowiek stanie się z podmiotu jedynie przedmiotem – trybikiem w machinie kapitalistycznego S. Źródło: Autonom
Krajew - lewica? Nie wydaje mi się. Mar - prawica, myślałam że ona niezrzeszona?Krajew został z prawicy wykluczony. Więc teraz jest w lewica? Ale się uśmiałem... Trudno pojąć, że można być niewojującym katolikiem? Eh Bordo, Bordo, nawet nie wspomnę, że jest to portal literacki, nie polityczny. Brak aktywnej administracji daję się coraz to bardziej we znaki. Zamiast w dobre teksty, idziemy coraz to bardziej w ideologie. A myślałem, że choć tu odpocznę od tego. Marne me tak jesteś w lewicy bo z prawicy cię ze śmiechu oplułem monitor. Już dalej nie komentuje postępowania Bordo z wąsikiem, polepszyłeś mi tym humor, oj polepszyłeś. . Żyj w swym świecie, oby jaskinia nie była zbyt ciemna dla ciebie. Wracam do pisania, nic tu po mnie.''Jesteś z lewicy, bo z prawicy ciebie wykluczyłem'' - i dobrze wiesz za co - jak tu się nie śmiać. Tomek Bordo, to jak przejadę się po Twoim tekście, to też mnie wykluczysz i wsadzisz do lewicy?Betti ty jesteś normalna, nie to co krajewO a teraz jeszcze 1 gwiazdke dał. Bardzo dobrze to o nim też jest normalny... i jako jedyny chciał Ci pomóc, zapomniałeś już?A wiesz jak mnie potem potraktował? Za niewinny żart zablokował mnie na lolu i mnie nie cierpi!Ja też go teraz nie cierpię. Nie będę sto razy go wiesz, że to Krajew, a nie np Can?Dla świętego spokoju i ku poprawie waszycg relacji może być i Can. go, ja mu się nie dziwię. Też bym nie chciała gadać z kim, kto sprzedaje prywatne rozmowy. Co to za kumpel? Przyjaźń do czegoś prywatne rozmowy? Zablokował mnie i obraził się a za próbę skontaktowania się z nim grozi zgłoszeniem so admina tylko dlatego bo zażartowałem sobie z jego zdjęcia na facebooku!Tomek Bordo może Ty masz ciężki dowcip, każdego by zabolał? A gdyby Krajew tak z Ciebie zażartował, to byłoby Ci miło?Mówiłem już mu że gdyby on tak zrobił to ja nie obraziłbym się. I nie zostawiał wspólnej serii w połowie bo tylu godzinach ciężkiej pracy!Zostałem wywołany do tablicy więc coś tam powiem. Tak naprawdę to masz i nie masz racji. Rzeczywiście w sprawach tak ogólnie mówiąc socjalnych jestem lewicowy, ale np. jako historyk opieram się na tradycji, a to już w skrócie domena prawicy (przynajmniej większości). Czyli tak naprawdę jestem prawicowym socjalistą, co może brzmieć dziwnie, ale wbrew pozorom wcale się nie kłoci (to wywód na większy tekst, więc tak skrótowo).Czyli jesteś centrowcem? I jaki znowu historyk? To że znasz się na historii nie czyni z ciebie nie myl tego z narodowym socjalizmem, bo to nie to samo, choć ma pewne aspekty ciebie bym raczej nazwał konserwatywnym Tekst z tego wystawiasz? ... A ja jeszcze myślałem że niżej moja opinia o twojej osobie upaść nie może Ach - jakże bardzo się pomyliłem!Zgłoście w końcu tego trola. Jego i jego "teksty"Nuncjusz przecież sensol został zgłoszony już na razie się skupiam na zgłoszeniach tamtego plagiatowcaSkupiasz cała uwagę wokół siebie, a są jeszcze inni. Z bardziej wartościowymi wpisami...To jest tekst? Szkoda że nie ma skali ujemnej w się że nie zrozumiałaś tekstów Angelo. Znakomita proza Czyli jesteś takie przypuszczenie?Tomek Bordo Bo jesteś idiotąFlorian Konrad - Lewica. "Religia jest jedynie iluzorycznym słońcem, które się kręci wokół człowieka tak długo, jak on sam nie rusza się wokół samego siebie." Karl Marx Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa (1843)O ile zgadzam się z krytyką religii, o tyle nazbyt duże podpinanie jej pod problemy i odpowiedzi ontologii, skutecznie mnie odpychają od ideologii tego jeśli masz choć odrobinę honoru, to daruj sobie polityczne i propagandowe treści na tym portalu. To portal pisarski a nie historyczny, czy polityczny. Twoje wypociny nie nadają się tutaj, a do tego szkodzisz takim ludziom jak ja, kapelusznik, Nefer, karawan, zaciekawiony itd., którzy próbują coś tam mądrego wrzucić. Daj sobie spokój z opowi, bo mącisz wrzucając bzdety, a szkodzisz ludziom wymienionym wyżej. Wiem, że to wołanie o sens i raczej go nie osiągnie, ale może...Bordo - wymień mi gospodarcze, społeczne, poglądy prawicy. Idioci mają w zwyczaju krzyczeć, postulować, mówiąc ogólnikami. Wpisujesz się idealnie. Także tak bardzo chcesz wiedzieć to sprawdź w Bordo Ciebie się pytam. Jesteś kolejnym, tępym łbem, który krzyczy, nie wiedząc o się wydaje, że prawica ma przede wszystkim bardzo prospołeczne poglądy, stąd liczba zwolenników stale rośnie. Ludzie to prawdziwej prawicy już nie prawie wcale nie ma. Świat upadł na Braun? Korwin? Zawisza?Tomek Bordo Skrajny konserwatyzm, nie idzie w parze, z pierwotnymi założeniami prawej strony Bordo Tomek Bordo Jako gimbus, byłem korwinistą, ale wyrosłem. Dla mnie jest pajacem. I chyba robi to celowo. Ileż to partii już ten gość nie założył. I nic. Ten jego zastępca z tym kucykiem z PE jest o wiele lepszy. Zawisza to też pajac. W ogóle wydaje mi się, że ten ruch narodowy jest założony przez agentów, tak jak ci naziści w Niemczech przez Urząd Ochrony KOnstytucji. Boska był w tańcu z gwiazdami, całkowita żenada, rozrywka dla małych, niepełnosprawnych intelektualnie dzieci. A Braun? Robi dobre wrażenie, ale zbyt mało o nim wiem, żeby wypowiedzieć się kogo popierasz? PiS? Marka Jurka? Kukiza?Podział na lewicę i prawicę wziął się z tego że kler i fabrykanci siedzieli po prawej stronie sali a robotnicy po lewej. Pytanie na dziś po której stronie siedziała by narodowo socjalistyczna partia robotnicza?:-)Nie bawcie się w politykę. To z moich wykładowców opowiadał mi, jak to wybrał się na zagraniczna konferencję. Otóż jego zachodni koledzy politolodzy patrzyli na niego, jak na idiotę, kiedy mówił, że PiS w Polsce definiowany jest po prawej tym zwariowanym lewactwie prawicowiec to każdy w miarę normalny człowiek????Kastor a co z ciebie za prawicowiec, przydupas zwykły naszj kłamczuszki opowijskiej, gadziny złośliwej przeze mnie chołubionej hi, hi, hiPo słynnej defiladzie w Brześciu (Słynna bo pijani Rosjanie wjechali komuś czołgiem do chałupy) Rosyjski dowódca w liście do swojego niemieckiego odpowiednika życzył dużych sukcesów w walce z kapitalizmem.
Przez ostatnie parę wieków powstało bardzo wiele ideologii społecznych, politycznych i ekonomicznych, które w mniejszy, bądź większy sposób oddziałują na nasze życie codzienne. Łatwo się pogubić w tym wszystkim, nie tylko ze względu na ich ilość, ale także na różnice występujące między nimi, które niekiedy są bardzo subtelne. Dodatkowy problem może stanowić brak edukacji społeczeństwa w tym zakresie, co powoduje, że nie zawsze wyborca jest świadomy na jaką ideologię, albo jaką jej kombinację oddaje głos. Rozpoczynając cykl artykułów na temat doktryn polityczno-ekonomicznych postaram się w prosty i przystępny sposób ułatwić ich identyfikację. Tradycyjny podział ideologiczny na lewicę i prawicę okazuje się dziś być niewystarczający. W czasie rewolucji francuskiej podczas Zgromadzenia Narodowego przedstawiciele szlachty, arystokracji i duchowieństwa zasiadali po prawej stronie sali, zaś po lewej politycy żądający przemian społecznych i politycznych, w tym ograniczenia, czy nawet eliminacji roli religii w życiu społecznym oraz wprowadzenia ustroju republikańskiego. Natomiast, prawica będąc wstrzemięźliwa w reformach społeczno-gospodarczych i politycznych, chciała utrzymać szacunek dla tradycji i istniejącej hierarchii. Takie ujęcie lewicy i prawicy w dzisiejszym świecie trzeba uznać za nieaktualne. Dziś często posługujemy się tzw. podziałem dwuosiowym, który wprowadza większe możliwości niż podział na monarchistów i rewolucjonistów. Przyjęło się, że ideologie i nurty polityczno-ekonomiczne dzieli oś gospodarcza (socjalizm vs. kapitalizm) i światopoglądowa (wolność vs. autorytarym). Oś poglądów gospodarczych z jednej strony reprezentuje głęboko kontrolowaną redystrybucję dóbr i usług z własności państwowej (socjalizm), a z drugiej przeciwnie – gospodarkę wolnorynkową opartą tylko na własności prywatnej (kapitalizm). Linia alternatywnie może definiować stopień ingerencji państwa w gospodarkę na zasadzie „etatyzm wolny rynek”. Oś światopoglądowa odwzorowuje reguły życia i ładu społecznego, w których na jednym jej końcu króluje kolektywizm (autorytet/totalitaryzm), a na drugim indywidualizm (wolność/anarchia), zatem określa również poglądy społeczne na linii „konserwatyzm liberalizm społeczny”. Taki podział wyróżnia cztery główne nurty ideologiczne, które „roboczo” na potrzeby artykułu określam następująco: Ideologie socjalistyczne Doktryny promują rozwiązania komunalne zarówno dla procesów społecznych, jak i gospodarczych. Rolą państwa jest regulacja gospodarki i zmniejszanie nierówności społecznej. W dużej części różne odłamy ideologii socjalistycznych zakładają możliwość występowania gospodarki mieszanej, czyli połączenia wolnego rynku i gospodarki państwowej, oraz państwo opiekuńcze (welfare). Zachęca się społeczeństwo do rozwiązań wspólnotowych (komunalnych), stosuje się gospodarczą redystrybucję oraz rozpowszechnianie wspólnych wartości w całym społeczeństwie przy pomocy demokracji i państwa. Fundamentami zasadami doktryn socjalistycznych jest częściowe lub całkowite odrzucenie kapitalizmu oraz promowanie idei sprawiedliwości społecznej. Popularne ideologie socjalistyczne: socjalizm, socjaldemokracja, komunizm, narodowy socjalizm Ideologie konserwatywne Różne odłamy konserwatyzmu będą dążyć do zachowania tradycyjnego porządku społecznego i gospodarczego oraz do utrzymania suwerenności państwa. Zwolennicy tych doktryn zwykle regulują procesy imigracyjne, pielęgnują wartości tradycyjne i postulują za posiadaniem silnej armii. Zadaniem rządu jest kontrola bezpieczeństwa i zarządzanie kulturą narodową. W kwestiach zaangażowania państwa w gospodarkę często pozostają sceptyczni. Fundamentami nurtów konserwatywnych są hasła obrony porządku społeczno-gospodarczego oraz zachowywania i umacniania tradycyjnych wartości, takich jak: religia, naród, państwo, rodzina, hierarchia, autorytet, własność prywatna. Popularne ideologie konserwatywne: konserwatyzm, neokonserwatyzm, tradycjonalizm, fundamentalizm Ideologie socjalliberalne Nurty ideologiczne zakładają utrzymanie indywidualnej wolności jednostki oraz zapewnienia programów społecznych dla osób potrzebujących. Realizacja założeń następuje poprzez redystrybucję, opodatkowanie i częściowy interwencjonizm. Celem doktryn jest odnalezienie równowagi między wolnością jednostki a sprawiedliwością społeczną, tak aby zapewnić minimum socjalne i wolność od biedy. W filozofii socjalliberalnej odnajdziemy hasła promujące multikulturalizm, świeckie państwo oraz współpracę międzynarodową. Zwolennicy nie zakładają angażowania się państwa w sprawy społeczne, niemniej jednak propagują czynny udział rządu w zwalczaniu dyskryminacji oraz zapewnienia równego traktowania. Popularne ideologie socjalliberalne: socjalizm demokratyczny, syndykalizm, anarchokomunizm Ideologie libertariańskie Główne idee opierają się na utrzymaniu wolności jako podstawowego dobra politycznego we wszystkich aspektach. Zwolennicy uważają się za zagorzałych obrońców wolności osobistej i gospodarczej. Szeroko ujęci libertarianie postulują za własnością prywatną i wolnym rynkiem. Rola państwa w założeniach odgrywa dużo mniejszą rolę niż w pozostałych ideologiach, ponieważ te funkcje regulowane są autonomicznie przez wolny rynek (społeczny porządek rynkowy). Wśród różnych odłamów odnajdziemy nurty zakładające całkowitą eliminację systemu politycznego, takie jak anarchia oraz te, które definiują rolę jako niezbędne minimum (państwo nocnego stróża). Fundamentami ideologii libertariańskich są: wolność osobista, indywidualizm, wolny rynek. Popularne ideologie libertariańskie: libertarianizm, minarchizm, anarchokapitalizm Powyższe cztery grupy doktryn polityczno-ekonomicznych zdecydowanie nie wyczerpują tematu i każda z nich wymaga głębszej analizy. Sprawę utrudnia fakt, że nurty mogą się częściowo przenikać tworząc nowe kombinacje, przez co niekiedy bardzo trudno jest wyznaczyć granicę, która jasno określi przynależność do danego zespołu ideologii. W ten sposób partie polityczne tworzą ugrupowania zrzeszające szerszy elektorat, co potencjalnie zapewnia lepszy wynik wyborczy. Jednocześnie takie rozwiązania powodują problemy wewnętrzne, a niekiedy nawet kompletny brak spójności programowej. W rezultacie duża część zrzeszeń staje się frakcjami „centrowymi” z naciskiem na „lewą”, bądź „prawą” stronę dając duże pole elastyczności politycznej. Z tego powodu nawet podstawowa znajomość doktryn polityczno-ekonomicznych ułatwia nam przekaz informacji, weryfikację głoszonego programu wyborczego i ideologii. Grafika poniżej przedstawia bardziej szczegółową propozycję prezentacji wybranych doktryn, których część omówię w kolejnych artykułach. Mimo wszystko należy pamiętać, że „nic nie jest tak trwałe jak tymczasowa polityka rządu” (Milton Friedman), dlatego tez pozostańmy świadomi i wyczuleni na to, co się dzieje wokół nas. Krzysztof Lipczyk
lewica a prawica poglądy